Ojej, budżet…

Ojej, budżet…

Wiele osób może wzdrygać się na myśl o budżecie. Mogą to być obawy wynikające z niewiedzy, a czasem także z wyobrażenia, że ograniczy nas to w wydawaniu pieniędzy. Jednak dobrze przemyślany i przygotowany budżet zapewnia swobodę, a nie ograniczenia, uczy nas mądrego podejścia do wydatków i zarządzania pieniędzmi.

Zamiast efektu „znikających” pieniędzy dzięki budżetowi będziesz mógł zdecydować, gdzie je wydać. Budżet pozwala mieć na uwadze potrzeby konieczne i drobne, uwzględnia zarówno wydatki długoterminowe, jak i krótkoterminowe. Daje ci swobodę decydowania o tym, na co możesz wykorzystać posiadane pieniądze.
Budżet pozwala ustawić „granicę” wokół finansów. Masz granice, wewnątrz których możesz zaplanować swoje wydatki. To jak burta na statku – wypadniesz, to możesz utonąć lub narazić się na atak rekinów (finansowych 😊).

Niedawno pomogliśmy pewnej osobie. Chciała brać kolejną pożyczkę, aby załatać niedobory kasy. Kompletnie nie wiedziała, na co i ile wydaje pieniędzy. Chciała działać na zasadzie:

„WEŹMY POŻYCZKĘ, MUSIMY SPŁACIĆ DŁUGI”

Poprosiliśmy, aby przez miesiąc zbierała paragony i rachunki na wszystko, co kupuje. Zestawiła też wydatki na media, a przede wszystkim raty poszczególnych kredytów i pożyczek. To pomogło opracować strategię dla niej (o konkretach będziemy pisać w kolejnych artykułach).

Dobrze zaplanowany domowy budżet pozwoli znaleźć Ci te przestrzenie, w których będzie można ograniczyć, zoptymalizować lub uciąć niepotrzebne wydatki. W Księdze Izajasza czytamy „Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci?” (Iz 55: 2).

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak powinniśmy sobie poradzić z pieniędzmi i co Słowo Boże ma tutaj do powiedzenia, czytaj nasze kolejne wpisy – będą już niedługo!

Jeśli masz/macie jakieś swoje przemyślenia lub doświadczenia związane z tworzeniem domowego budżetu, zachęcamy do podzielenia się w komentarzach.

Poślij dalej

Dodaj komentarz