fbpx
Fundusz awaryjny

Fundusz awaryjny

Awaria pralki, defekt w samochodzie, drogie leki, nieplanowane przyjęcie, czy wydatek na prezent? Lista „niespodzianek” może być naprawdę długa. Dobrze wiesz, że w życiu zdarzają się czasem niespodziewane sytuacje, których nie przewidywaliśmy. Co zrobić, żeby uniknąć stresu związanego z nadplanowym, niespodziewanym wydatkiem?

Po co fundusz awaryjny?

Jeśli odnalazłeś swoje położenia na finansowej mapie Compass’a, a temat odkładania „na czarną godzinę” jest póki co Tobie obcy, to warto skupić się na tej kwestii. Oznacza to, że powinieneś skoncentrować się na Celu nr 1 finansowej podróży. Jednym z kroków, jakie podejmujemy w tym miejscu, jest ustanowienie funduszu awaryjnego.

Jeśli posługujesz się już budżetem domowym, to pewne wydatki jesteś w stanie przewidywać i obliczać. Czasem jednak spotykają nas nieprzewidziane sytuacje, których krótką listę wymieniłem na wstępie, a których życie napisze znacznie więcej. Dzięki funduszowi awaryjnemu zapewnisz sobie „miękkie lądowanie” w takich nagłych wypadkach.

Nieważne zatem, czy w tej chwili spłacasz hipotekę, samochód czy limity w kartach kredytowych – na ten moment ustanowienie funduszu jest dla Ciebie zdecydowanym priorytetem. Już teraz fundusz awaryjny powinien stać się dla Ciebie tematem podstawowym i niezbędnym do zapewnienia stabilność finansów.

Jak duży ma być fundusz awaryjny?

Na ten moment chcemy odłożyć stosunkowo niewielką kwotę: 1000 zł. Jest to pierwszy próg, który chcemy osiągnąć, a zarazem w obecnych realiach suma, która pozwoli na pokrycie niewielkich niespodziewanych wydatków. W miarę naszego finansowego rozwoju będziemy chcieli kwotę tą zwiększać – najpierw do wysokości miesięcznych zarobków, następnie 3-miesięcznych zarobków, 6-cio miesięcznych zarobków (wartość optymalna), aż wreszcie rocznych naszych dochodów (ideał!) lub dowolnie innej większej sumy, jaką sobie wyznaczysz. Wiem, na tą chwilę taka perspektywa wydawać Ci się może mało realna, ale to naprawdę da się osiągnąć. Ten pierwszy odłożony 1000 zł będzie trampoliną, która pozwoli Ci wskoczyć na odpowiednio wyższe poziomy. Po prostu zacznij.

„Początek tysiąca lasów jest w jednym żołędziu”      Ralph Waldo Emerson

Nie stać mnie na taki fundusz, co robić?

Jeśli Twoja sytuacja finansowa nie wygląda za dobrze, to pewnie zastanawiasz się, skąd wziąć jeszcze pieniądze na fundusz awaryjny. Wyobraź (przywołaj z pamięci) sobie sytuację odwrotną – skąd wziąć pieniądze na sytuację awaryjną, jeśli w portfelu pustki? Myślę, że stres, jaki nam wtedy towarzyszy będzie wystarczającym motorem napędowym, żeby wreszcie ruch był po naszej stronie. Ale przejdźmy do konkretów. Mamy kilka sposobów na  znalezienie wkładu finansowego zasilającego nasz fundusz awaryjny.

  1. Zredukuj zbędne wydatki
    W tym zdecydowanie może pomóc budżet domowy. Czy już go masz? Budżet da Ci odpowiedź na co wydajesz co miesiąc pieniądze. Może za dużo na używki (kawa, papierosy itp.), może zbyt często jesz na mieście, a może trzeba zrezygnować z prenumeraty ulubionego czasopisma (jest tyle darmowej treści w Internecie)? Dokładna analiza da Ci jasną odpowiedź, co i jak ograniczyć, a poczynione oszczędności będą mogły zasilić Twój fundusz.
  2. Sprzedaj to, czego nie potrzebujesz
    Rozejrzyj się po swoim domu lub mieszkaniu. Czy wszystko co posiadasz, jest dla Ciebie niezbędne? Zrób spis takich rzeczy (zakurzony sprzęt RTV, przyrządy do ćwiczeń, które zaczniesz „jutro”, serwis do kawy, której nie pijesz itp.). Coś się na pewno znajdzie, nawet za drobne kwoty. Poinformuj znajomych, współpracowników, wystaw je na sprzedaż na Olx lub Allegro. Pozyskane kwoty niech zasilą Twój fundusz awaryjny.
  3. „Fucha” po godzinach
    Każdy z nas ma jakieś zdolności lub umiejętności, które warto wykorzystać do zarobienia dodatkowych pieniędzy. Prace sezonowe, drobne naprawy, korepetycje – możliwości jest teraz sporo. Niemniej nigdy nie rób tego kosztem rodziny, tzn. nie poświęcaj całego czasu po pracy na dodatkowe zarobkowanie. Małżonek i dzieci to najważniejsze dla Ciebie osoby, a relacji nie zbudujesz pieniędzmi. Wierzę, że jeśli staniesz przed takim wyborem: kasa vs rodzina i wybierzesz rodzinę, to i kasa się znajdzie. Nie wszystko zależy od nas. Pamiętaj, że mamy Ojca w niebie.
  4. Kolejne „przydasie”?

    Jeśli może jakoś niedługo świętujesz urodziny / imieniny lub dowolnie inną rocznicę, a twoje relacje z rodziną są dobre, to myślę, że to żadna ujma dla Ciebie, jeśli poprosisz o prezenty pieniężne, zamiast kolejnych bombonierek, gadżetów czy innych „przydasi”. Pozyskane środki przeznacz na fundusz. Jeśli go nie masz, to zapewniam Cię, że w tym momencie budowanie komfortu finansowego będzie najlepszym dla Ciebie prezentem. To wyrzeczenie wynagrodzisz sobie w innym lepszym finansowo czasie.

Co to jest sytuacja awaryjna?

Czyli kiedy mogę wypłacić środki z funduszu? Określenie tego kryterium to bardzo ważna sprawa. Nie możesz sobie bowiem pozwolić, aby byle drobnostka kierowała Twoje kroki do zasobnika z funduszem (cokolwiek to będzie – dodatkowe konto w banku, skarbonka, koperta). Jeśli staniesz przed wyborem: wziąć pożyczkę, czy wykorzystać fundusz, o, to może być pewien miernik sytuacji awaryjnej.

Jak kategoryzować wydatki?

Jedzenie, media, kredyty, leki itp. itd.

Zbudowanie funduszu awaryjnego będzie wymagać od Ciebie zaangażowania i zdyscyplinowania, ale warto podjąć to zadanie. Jeśli uda Ci się odłożyć pierwszy 1000 zł, to następne poziomy – mimo, że zdecydowanie wyższe – będą w Twoim zasięgu. Wypracujesz bowiem pewne nawyki, które będą dla Ciebie wielce pomocne.

“Bądź wierny w małych rzeczach, ponieważ w nich jest twoja siła.” —     św. Matka Teresa z Kalkuty

Powodzenia!

podpisS

Czy ten artykuł jest dla Ciebie pomocny?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o wierze i finansach. Twój adres jest u nas bezpieczny.

Dodaj komentarz

Close Menu